DLA MNIE, DLA CIEBIE, DLA NAS
- Aneta Pakowska
- 18 gru 2025
- 2 minut(y) czytania
Jest w roku taka noc, w której świat przestaje udawać.
Cienie wydłużają się nie dlatego, że jest ich więcej
lecz dlatego, że nie ma już dokąd przed nim uciec.
To noc, w której Ziemia zatrzymuje oddech.
Słońce schodzi najniżej, jakby chciało sprawdzić,
czy człowiek potrafi być ze sobą, gdy nie świeci nic z zewnątrz.
W tej nocy nie rodzi się nadzieja.
Najpierw rodzi się prawda.
Prawda o tym, kim byliśmy, gdy nikt nie patrzył.
Prawda o wyborach, których nie dokonaliśmy.
O uczuciach, które zakopaliśmy zbyt głęboko,
i o światłach, które oddaliśmy innym, bo baliśmy się je nieść.
To jest noc zejścia. Nie w dół świata
lecz do najciemniejszej komnaty własnej duszy.
Tam nie ma oskarżeń.
Jest tylko lustro.
I każdy widzi w nim dokładnie tyle, ile jest w stanie zobaczyć.
Dopiero gdy człowiek przestaje walczyć z tym, co zobaczył,
coś bardzo starego porusza się w głębi istnienia.
Iskra.
Nie spektakularna.
Cicha.
Prawdziwa.
Tak rodzi się światło.
Nie jako nagroda.
Nie jako cud.
Lecz jako konsekwencja odwagi, by nie odwrócić wzroku.
Dlatego od tej nocy dzień zaczyna rosnąć.
Nie dlatego, że wygraliśmy z ciemnością,
lecz dlatego, że ją przyjęliśmy.
Światło, które nadchodzi, nie jest już dzieckiem iluzji.
Jest światłem dorosłym.
Światłem, które wie, skąd przyszło.
A to, co rodzi się teraz w ciszy,
wkrótce zażąda imienia.
To imię brzmi: JA JESTEM.
I nie będzie już można żyć cudzym życiem.
Ani cudzą prawdą.
Ani cudzym strachem.
Bo po tej nocy
każdy, kto ocalał w sobie prawdę,
będzie musiał ją nieść.
Nie jako ciężar.
Jako ogień.
ŻYCZENIA NA CZAS ŚWIĄT I NOWEGO ROKU
Na ten czas przesilenia,
najdłuższej nocy i rodzącego światła,
życzę Ci nie ucieczki od siebie,
lecz odwagi, by siebie spotkać.
Niech te Święta nie będą tylko chwilą tradycji,
lecz momentem, w którym pozwolisz umrzeć temu,
co już Ci nie służy,
starym lękom, cudzym oczekiwaniom,
życiu przeżywanemu na pół.
Życzę Ci ciszy, która nie jest pustką,
lecz przestrzenią, w której rodzi się prawda.
Niech światło, które przychodzi, nie oślepia
lecz rozświetla dokładnie te miejsca,
które proszą o uzdrowienie, integrację i miłość.
Na Nowy Rok życzę Ci autentycznego początku.
Nie obietnic bez pokrycia,
lecz kroków zgodnych z Tobą.
Niech nadchodzący czas
uczy Cię stać w swoim "JA" bez lęku,
bez maski,
bez potrzeby udawadniania czegokolwiek światu.
Niech to, co się w Tobie rodzi,
będzie prawdziwe, żywe i gotowe działać.
Spokojnych Świąt i Nowego Roku,
który nie obiecuje, lecz otwiera drzwi.

Komentarze